Macklemore Talks New Music: 'I Don’t Want To Feel Pressure To Keep Up With This Industry'

Ten artykuł ma ponad 2 lata.
Benjamin Haggerty, znany pod pseudonimem scenicznym Macklemore występujący na żywo na scenie w Rzymie podczas festiwalu Rock in Roma, Rzym, Włochy 3 lipca 2018 r. (Photo by Giuseppe Maffia/NurPhoto via Getty Images)

Macklemore występujący na żywo na scenie w Rzymie na festiwalu Rock in Roma, Rzym, Włochy 3 lipca 2018 r. (Photo by Giuseppe Maffia/NurPhoto via Getty Images) Getty

Platformy mediów społecznościowych i serwisy streamingowe umożliwiły muzykom wzniesienie się do sławy bez pomocy dużych wytwórni płytowych, jak nigdy dotąd, a w ciągu zaledwie ostatniej dekady garstka nazwisk pokonała szanse i stała się nazwami domowymi dzięki ich wytrwałości i niezaprzeczalnemu talentowi. Większość z nich działa głównie w hip-hopie, a Macklemore jest przykładem tego, co jest możliwe w dzisiejszych czasach, jeśli chodzi o budowanie kariery muzycznej bez tradycyjnego kontraktu.

Pochodzący z Seattle artysta połączył siły z producentem i autorem tekstów Ryanem Lewisem i obaj zdobyli złoto na początku tej dekady dzięki albumowi The Heist, który dotarł do 2. miejsca na liście przebojów, wyprodukował parę hitów nr 1 („Thrift Shop” i „Can’t Hold Us”) i zdobył cztery nagrody Grammy, w tym bardzo pożądaną nagrodę dla najlepszego nowego artysty. Od tamtego czasu liderzy list przebojów wyprodukowali kolejny album i rozpoczęli działalność na własną rękę, ale przez cały czas robili wszystko po swojemu, inspirując innych.

W tym samym duchu, hip-hopowo-popowy muzyk połączył siły z LIFEWTR w ramach najnowszego programu marki #BringArtBackToSchools, który ma na celu rozwój kreatywności wszelkiego rodzaju poprzez projekty upiększania szkół i granty dla nauczycieli, aby napędzać programowanie edukacji artystycznej, które są dziś ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej z powodu ciągłych cięć budżetowych.

Porozmawiałem ze zwycięzcą Grammy o jego zaangażowaniu w program, kiedy fani mogą spodziewać się nowej muzyki i czy kiedykolwiek podpisze kontrakt z wytwórnią płytową po tym, jak stał się wielki całkowicie na własną rękę.

Hugh McIntyre: Powiedz mi, jak trafiłeś do tego programu?

Macklemore: LIFEWTR odezwał się i wyjaśnił kampanię, którą robią i zapytał mnie, czy jestem zainteresowany dołączeniem, i byłem. Myślę, że wizja LIFEWTR i moja wizja pokrywają się w tym, że chcemy upewnić się, że dzieci mają sztukę, twórcze ujście w szkołach, które są naprawdę fundamentalnym elementem dla kreatywności, i upewnić się, że dzieci mają zasoby.

uncaptioned

Galeria: Hip-Hop Cash Kings 2018

24 zdjęcia
View gallery

McIntyre: Czy przyszli do ciebie z tym programem w pełni uformowanym i po prostu podpisałeś się, czy też pracowałeś nad tym, co to będzie razem?

Macklemore: To było całkiem w pełni ukształtowane. Myślę, że w zeszłym roku dotarł do miliona dzieci, a w tym roku będzie to już 10 milionów dzieci w Ameryce, dzięki projektom upiększania murali, grantom dla nauczycieli i zestawom artystycznym. Więc ta liczba i ekspansja naprawdę pokazują mi, że LIFEWTR’s traktuje to bardzo poważnie. Jestem podekscytowany tym rokiem i tym, co możemy zrobić.

McIntyre: Poza dyskusjami na ten temat w prasie, jakie są twoje plany zaangażowania? Co dalej z tym będzie?

Macklemore: Ja i LIFEWTR, będziemy wybierać finalistów. Będziemy przeglądać wszystkie zgłoszenia. I chciałbym być w stanie sprawdzić niektóre z tych murali, które będą tworzone przez cały rok, a potem zobaczyć, dokąd to zmierza.

McIntyre: Minęło półtora roku od wydania twojego ostatniego albumu.

Macklemore: Brzmi mniej więcej w porządku, tak. Zazwyczaj ludzie mówią: „To było sześć lat temu!”

McIntyre: Co się u Ciebie dzieje muzycznie?

Macklemore: Pracuję teraz trochę bardziej z przerwami. Mam dwie małe córki i byłem w trasie. Wiesz, wydajesz album, a potem jeździsz po nim przez rok, więc nadal robię koncerty przez cały 2019 rok z tego albumu. Jadę do Ameryki Południowej na Lollapalooza, zamierzam zrobić lato pełne festiwali w Europie. Ale jeśli chodzi o nową muzykę, mam kilka kolaboracji, które wkrótce się pojawią, i próbuję ponownie złapać ducha, zobaczyć, co chcę powiedzieć.

McIntyre: Więc nie jesteś jeszcze pewien, jak będzie brzmiał ten następny projekt?

Macklemore: Nope, nie jestem. Mam kilka pomysłów. Mam wiele w połowie uformowanych piosenek. Mam wersy, ale w kategoriach takich jak…jesienią 2019 roku, będzie spadający album…nie ma.

To znaczy, zawsze jest praca. To jest po prostu, nie chcę przeskoczyć pistoletu. Nie chcę czuć presji, aby nadążyć za tym przemysłem, który porusza się bardzo szybko. To zawsze do mnie w jakiś sposób przemawia, ale myślę, że ludzie wywierają na siebie taką presję, żeby pozostać aktualnym, żeby być na playliście każdego. Myślę, że jeśli tworzysz świetną muzykę, to przetrwa ona próbę czasu i niezależnie od tego, kiedy się ukaże, ludzie będą z nią obcować. Tak wynika z mojego doświadczenia i tego się trzymam.

McIntyre: Właśnie powiedziałeś, że masz w planach kilka kolaboracji. Przypuszczam, że nie możesz zdradzić, co to za współpraca?

Macklemore: Nie sądzę. Bardzo bym chciał, ale nie sądzę.

McIntyre: Gemini nie był Twoim pierwszym solowym albumem, ale dla wielu ludzi był to pierwszy raz, kiedy usłyszeli Cię w pojedynkę. Jak się czułeś idąc na własną rękę i pchając ten projekt jako Macklemore, po tym jak odniosłeś taki sukces jako duet? Czy byłeś w ogóle zdenerwowany, że musiałeś coś zmienić?

Macklemore: Tak, myślę, że na początku było to bardzo denerwujące. Pomyślałem, „W porządku, więc nie zamierzam teraz robić kolejnego projektu z Ryanem. Co to za ruch?” To moja żona namawiała mnie do powrotu do studia. Mówiła: „Musisz po prostu robić rzeczy. To jest to, co kochasz robić. Idź tam i zrób to.”

Więc zrobiłem to i naprawdę odnalazłem kreatywnego ducha w robieniu rzeczy każdego dnia. Żadnych oczekiwań. Po prostu idź, twórz, rób coś. Album powstał naprawdę szybko. Myślę, że zrobiliśmy całość w dziewięć miesięcy, i to z dwoma teledyskami, które są bardzo czasochłonne i zabierają dużo energii, i to bez żadnej wytwórni. To tylko my zajmowaliśmy się grafiką, merch’em, sesjami zdjęciowymi i tym wszystkim. Założyliśmy sklep w moim domu i mieliśmy tam grupę moich kreatywnych przyjaciół. Miałem fotografa, który montował zdjęcia, miałem kogoś, kto montował wideo, miałem mojego faceta od merch’u i mnie, który robił grafikę i to był taki kreatywny dom z dzieciakami biegającymi dookoła. To było świetne.

McIntyre: W tym momencie swojej kariery, musisz wciąż mieć wytwórnie, które się do Ciebie zgłaszają, czy to na jednorazowe kontrakty, czy na dłuższe. Czy kiedykolwiek skusiłeś się na współpracę z którąś z nich? Jak się z tym czujesz teraz?

Macklemore: Byłbym na to otwarty. Wiesz, zastanawialiśmy się nad pomysłem na kolejną rzecz. Myślę, że są różne bodźce z tym związane. Jeśli jesteś w wytwórni, masz większy dostęp do zasobów. Mają większą siłę przebicia niż my, jako nasz niezależny zespół, a w przemyśle muzycznym jest wiele rzeczy, które dzieją się za kulisami. Wiele rzeczy typu: „Ja podrapię twoje plecy, ty podrapiesz moje”, które się dzieją… i nie mamy dostępu do tych pleców, a oni nigdy nie dotknęli naszych. Teraz to już robi się dziwne.

Myślę, że było trochę ciekawości wokół, „Ok, jak wiele zostawiliśmy na stole z Gemini?” Wiesz, co moglibyśmy zrobić, gdybyśmy byli na majorze?

Inną rzeczą jest to, że płacenie za te wszystkie rzeczy jest drogie. Płacę ludziom z własnej kieszeni. Umowa z dużą wytwórnią to uwielbiana pożyczka bankowa, więc jeśli wygrywam, to wygrywam. Jeśli przegram, to przegram. Wszystko jest na mnie. A jeśli wygram, to wygram dużo. Ale jeśli przegram, to nie jest tak, że „Och, to nie są moje pieniądze. Nie odzyskaliśmy ich.” Więc z Gemini, myślę, że odniosło sukces, ale było też lekcją „Ok, co mogło być trochę większe?”. „Glorious” prawdopodobnie trafił na dwukrotną platynę stosunkowo szybko, ale czy mogło to być rok temu? Czy moglibyśmy być teraz na poziomie trzech i pół miliona? Wszystko sprowadza się do liczb i zasięgu. Myślę, że jestem na to otwarty. Zdecydowanie musiałby to być znaczący worek.

I nigdy nie chciałbym zrezygnować z kreatywnej kontroli. To jest druga strona tego. To jest jak znacząca torba, a także kreatywna kontrola, którą znam i kocham. Nigdy nie chciałbym poświęcić mojej sztuki nagle, że teraz jestem pod tym parasolem, który mówi mi, co mam robić. Nadal nagrywałbym w swoim domu.

McIntyre: Wyobrażam sobie, że to coś, co mógłbyś negocjować teraz w zupełnie inny sposób niż osiem czy dziesięć lat temu.

Macklemore: Tak, absolutnie.

McIntyre: Co było innego w robieniu tego albumu na własną rękę niż robienie go jako część duetu?

Macklemore: Cóż, w przypadku Gemini, to był naprawdę zespół składający się ze mnie i trzech innych facetów jako trzon. Myślę, że to co było inne to fakt, że ich nazwiska nie były na froncie. I na koniec dnia, mimo że cenię i szanuję ich opinię, to jest to mój album jako solowego artysty. A z Ryanem, to był nasz album jako duetu, masz dwie osoby. Czasami kompromis jest wyzwaniem. Czasami musisz się zgodzić, żeby się nie zgodzić. I gdzie się wtedy udajecie?

Ostatni album, który zrobiliśmy z Ryanem, This Unruly Mess I Made, to był trudny okres. Po wydaniu The Heist, po całym tym sukcesie, całej tej miłości, całej tej krytyce, wracaliśmy do studia, robiliśmy drugi album. To była dla nas ogromna presja, czy nawet o tym wiedzieliśmy czy nie. Dobrze się bawiliśmy przy jego tworzeniu, wyszliśmy do lasu i stworzyliśmy go, ale był to również wymagający proces. To nie było po prostu, „Och, jak my się świetnie bawiliśmy.” Mieliśmy do czynienia z wieloma kwestiami, zajęliśmy się też kwestią białego przywileju. Było wiele rzeczy, które były bardzo ciężkie na albumie i w sposób, w jaki chcieliśmy popchnąć siebie kreatywnie.

Mam na myśli „Downtown”, który był bardzo niekonwencjonalnym singlem, o którym wszyscy mówili, że jest zbyt długi dla radia. Piosenka z Edem Sheeranem ma pięć i pół minuty. Byliśmy po prostu jak, w tym momencie, będziemy robić to, co chcemy robić, ale to wiązało się z pewnymi nieporozumieniami wewnętrznymi, a te nigdy nie są zabawne. Ale są one częścią bycia w grupie. Jako artysta solowy, na koniec dnia, to zależy ode mnie.

Pobierz najlepsze z Forbes do swojej skrzynki odbiorczej z najnowszymi spostrzeżeniami ekspertów z całego świata.

Śledź mnie na Twitterze.

Ładowanie …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *